| Truskawka przemysłowa: z wolna nadchodzi koniec zbioru truskawek |
| Piątek, 17 Lipiec 2009 07:18 |
Z wolna nadchodzi koniec zbioru truskawek. Mijający sezon plantatorzy nie mogą uznać za udany. Z jednej strony obfite i gwałtowne deszcze niszczyły Owoce i utrudniały zbiory, z drugiej strony tegoroczne ceny były na bardzo niskim poziomie.
Po okresie ładniejszej pogody w połowie czerwca przyszły fale opadów i burz. Warunki atmosferyczne powodowały, że truskawki na plantacjach były atakowane przez pleśń, co znacząco obniżało ich jakość. Jednak niska podaż ładnych Owoców na rynku nie spowodowała znaczących wzrostów cen, szczególnie truskawki przemysłowej. Popyt zgłaszany przez przetwórnie jest niewielki, nie brakuje im surowca. Przedstawiciele zakładów przetwórczych tłumaczyli ten fakt spadkiem popytu na rynkach międzynarodowych oraz dużymi zapasami z zeszłego roku. W drugiej połowie czerwca ceny lekko drgnęły w górę, np. w woj. mazowieckim, gdzie w połowie miesiąca ceny kształtowały się na poziomie 1,45-1,55 zł/kg, natomiast po tygodniu płacono 1,50-1,70 zł/kg. W innych województwach wzrost cen wahał się od 10 do 35 gr/kg. Po tygodniu, na koniec czerwca, część przetwórców znowu obniżyła ceny, jako, że poprawa pogody była tylko chwilowa. W punktach skupu woj. mazowieckiego cena spadła nawet do 1,20 zł/kg. Zdarzało się jednak, że przetwórcy w poszukiwaniu deficytowego, dobrego surowca podnosili ceny, jak np. w woj. lubelskim - z 1,60 do 1,70 zł/kg na rampie. Początek lipca nie przyniósł znaczących zmian, ceny skupu truskawki przemysłowej pozostawały na poziomie 0,70-0,75 zł/kg (z szypułką) i około 1,20 zł/kg (bez szypułki). Dopiero w ostatnich dniach z powodu malejącej podaży, zwłaszcza w centrum i na południu kraju, cena Owoców wzrosła. W woj. mazowieckim ceny truskawek bez szypułki w punktach skupu wynosiły 1,25 zł/kg, podczas gdy na rampie już 1,80 zł/kg. W całym kraju ceny skupu wzrosły średnio o 5-10 groszy. MichZdan |
Z wolna nadchodzi koniec zbioru truskawek. Mijający sezon plantatorzy nie mogą uznać za udany. Z jednej strony obfite i gwałtowne deszcze niszczyły 
























